Jadwiga Gałczyńska urodziła się w Kaliszu, w parafii św. Mikołaja 10 października 1916 roku. Była córką Antoniego Gałczyńskiego i Zofii Z Tarasiewiczów.

Świadectwo urodzenia Jadwigi Gałczyńskiej wystawione w 1923 roku

Świadectwo urodzenia Jadwigi Gałczyńskiej wydane w Kaliszu 27 września 1923 roku.

Miała siostrę Krystynę i brata Józefa.

Na zdjęciu Józef, Jadwiga i Krystyna Gałczyńscy, dzieci Antoniego i Zofii

Ciekawym zachowanym dokumentem jest zaświadczenie z Kursu Kupieckiego, w którym uczestniczyła Jadwiga Gałczyńska, wystawione 10 lutego 1938 roku.

Zaświadczenie z Kursu dla Kupców Chrześcijańskich w Kaliszu z lutego 1938 roku

Kurs był zorganizowany przez Dyrekcję Gimnazjum Kupieckiego w Kaliszu w porozumieniu z Zarządami: Zgromadzenia Kupców, Stowarzyszenia Kupców Polskich i Stowarzyszenia Kupców Detalistów i Drobnych Przedsiębiorców. 

Zachowały się inne dokumenty z okresu pobytu Jadwigi Gałczyńskiej w Kaliszu.

zaświadczenie ze stycznia 1849 roku o pracy w charakterze kasjerki

Zaświadczenie z 3 stycznia 1940 roku w języku niemieckim o zatrudnieniu jako kasjerka.

zaświadczenie z 1 sierpnia 1946 roku o pracy

Zaświadczenie z dnia 1 sierpnia 1946 roku o pracy Jadwigi Gałczyńskiej w Spółdzielni Rolniczo-Handlowej „Samopomoc Chłopska” w Kaliszu od dnia 1 lutego 1945 roku do 31 lipca 1946 roku w charakterze biuralistki i kasjerki w sklepie nasiennym.

Zaświadczenie zawiera informacje, że zwolniła się na własną prośbę. Wiążę się to ze śmiercią jej ciotki Marii Dunajewskiej z domu Gałczyńskiej w Duchnicach i objęcia przez Jadwigę pałacu i majątku w Duchnicach w 1946 roku.

Dwa kolejne zachowane zaświadczenia dotyczą również potwierdzenia zatrudnienia w Spółdzielni Rolniczo-Handlowej w Kaliszu. Oba są z 1945 roku.

DSC07430-marzec-1945r.-Kalisz-zasw.-o-pracy-w-Spoldzielni-Rolniczej

 

W 1944 roku w Duchnicach odległych od Kalisza o 230 km owdowiała Maria Dunajewska z domu Gałczyńska. Nie miała dzieci i zaprosiła swoją bratanicę (córkę Antoniego) do Duchnic do swojego majątku. Wkrótce Maria Dunajewska zmarła (26 września 1946 roku).

Jadwiga Gałczyńska odziedziczyła Duchnice.

W Monitorze Polskim z 4 grudnia 1946 roku

Ukazało się ogłoszenie w dziale

toczy się postępowanie spadkowe. Termin zamknięcia postępowania spadkowego wyznacza się na dzień, następujący po upływie sześciu miesięcy od daty pierwszego ogłoszenia w „Monitorze Polskim”. w kancelarii Wydziału Hipotecznego Sądu Okręgowego w Warszawie, Kapucyńska 6, dokąd zainteresowani winni zgłosić swe prawa, pod skutkami prekluzji.
                                                                                                                                                      2-;-KB~34

pod numerem 56

  1. Dunajewskiej z Gałczyńskich Marii, współwłaścicielce nieruchomościDobra Duchnice A B, powiatu warszawskiego,

Tu Jadwiga Gałczyńska na zdjęciach w ogrodzie:

A tutaj 7 czerwca 1946 roku

Jadwiga Gałczyńska wyszła za mąż za lekarza, chirurga Zenona Modrzejewskiego pochodzącego z Kalisza.

Zenon Modrzejewski był ordynatorem Chirurgii w szpitalu w Olkuszu a następnie lekarzem w Szpitalu Dzieciątka Jezus w Warszawie.

Zenon Modrzejewski udzielał pomocy medycznej okolicznym mieszkańcom również w swoim pałacu. Zmarł w latach sześćdziesiątych i został pochowany w Kaliszu w rodzinnym grobowcu.

Małżeństwo Modrzejewskich nie miało dzieci i spadkobiercami pałacu zostały dwie bratanice pani Jadwigi, córki jej brata Józefa – Maria i Dorota Gałczyńskie. Znały one dom ciotki doskonale, bo od 3 do 14 roku życia spędzały w majątku wakacje. Rodzina utrzymywała też stały kontakt listowy i telefoniczny. Maria Gałczyńska opisuje swoją ciotkę jako osobę stanowczą i zasadniczą, mającą wprost alergię na ludzi wywyższających się, pysznych. Ona sama wspominając czasy okupacji, gdy wraz z Marią Dunajewską pomagały znajomym ziemianom, przytaczała swoje słowa, że cierpią i mają problemy, bo nie byli dobrzy dla swoich pracowników w majątkach.

Sama Jadwiga dbała o swoich pracowników, nie tylko wynagradzała ich pracę, ale karmiła i wspomagała rodziny w potrzebie. Była wrażliwa na biedę i choroby innych, organizowała pomoc, robiła paczki na święta. Przez 45 lat pełniła funkcję społecznego opiekuna. Sama żyła skromnie i oszczędnie. Była doskonałą gospodynią. Wspaniale gotowała i piekła ciasta. Wzorowo prowadziła dom i gospodarstwo. Lubiła podejmować poczęstunkiem gości, ale lubiła też w samotności poczytać.

Po ustawie z 1945 roku z przedwojennego 100 hektarowego majątku zostało tylko 50 hektarów. W 1976 roku Jadwiga Modrzejewska sprzedała większość ziemi.

Duchnice – Jadwiga Modrzejewska w czerwcu 1976 roku

 

W 1957 roku Jadwiga Modrzejewska udostępniła pomieszczenia w parterowej części pałacu na przedszkole. Działało ono ponad 40 lat, do roku 2000.

W pamięci znających ją osób była:

– mówiła prawdę w oczy, gdy dokwaterowali jej z PGR- u w Duchnicach osobę, która w zimie spalała w piecu parkiet, poszła na piechotę do KC w Warszawie ze skargą, że robią jej bałagan i szkody w pałacu. Interwencja była skuteczna, bo osoba została zakwaterowana gdzie indziej.

– gdy najęci robotnicy do wybetonowania wokół studni ukradli cement z magazynu RSP (Robotniczej Spółdzielni Produkcyjnej) i się do tego przyznali zapytani przez panią Jadwigę Modrzejewską, kazała im go odnieść.

– w czasie okupacji wraz z ciotką Marią Dunajewską przygarnęła i żywiła właścicieli okolicznych majątków, którym nikt nie chciał pomóc Powtarzała im, że nie byli dobrzy dla swoich pracowników i chłopów i dlatego nikt im nie chce pomóc.

– oddała na wojsko swoją złotą obrączkę i do śmierci nosiła żelazną

– poproszona o fałszywe świadczenie hochsztaplerom chcącym przejąć sąsiedni kawałek ziemi, odmówiła

– przyjaźniła się z siostrami westiarkami mającymi swój dom niedaleko pałacu przy ulicy Żytniej.

Była osobą szlachetną, ogromną patriotką, spotykała się z młodzieżą harcerską z ówczesnego Gimnazjum w Ożarowie Mazowieckim (Informator Ożarowski nr 101, str. 6, luty 2003 rok).

 

Jadwiga Modrzejewska przed śmiercią

 

Jadwiga Modrzejewska była osobą bardzo pobożną. Sama żyjąc skromnie wspierała klasztory, misje, biednych. Na budującą się w Licheniu bazylikę przekazała pół miliona złotych, co miesiąc wpłacała 100 zł na fundusz Radia Maryja.

Jadwiga Gałczyńska była niezwykłą kobietą. Swoje długie 90.letnie życie przeżyła godnie, pomagając potrzebującym.

Zmarła 26 maja 2006 roku. Została pochowana w Żbikowie w grobie swojej ciotki Marii Dunajewskiej i jej męża.

Żbików – grobowiec Dunajewskich, gdzie pochowana jest też Jadwiga Modrzejewska

G L-Z

Zdjęcia w posiadaniu rodziny, wykorzystano informacje przekazane przez pana Zdzisława Lewandowskiego (znał J.M. od 1992 do 2006 roku), Janinę Kowalczyk (znajomość z okresu działania przedszkola) oraz Marię Gałczyńską (bratanica Jadwigi Modrzejewskiej).

Dodaj komentarz

Close Menu